DLACZEGO JEST ŚWIĘTO BOŻEGO NARODZENIA? ks. Jan Twardowski
Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?
Dlatego, żeby się nauczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby uśmiechać się do siebie.
Dlatego, żeby sobie przebaczać
Siano obrusem nakryte na stole - Białe opłatki - Ojca błogosławiące ręce - Serdeczne rozrzewnienie Matki - O niepowrtotne wzruszenia dziecięce W rodzinnym kole! ... Władysław Orkan,
Zapalone swieczki to światłość Chrystusa. Gałązki świerku to symbol nas samych. Upominki to dar serca. Łańcuchy na choince to łańcuchy miłości, która łączy nas z Bogiem i z bliźnimi. Szopka tosymbol domu rodzinnego, w którym ma panować miłość jak w stajence betlejemskiej ...
Władysław Orkan,
Szczęśliwa nocy, w którą się nam rodzi dzień jasny, światło wszystkiemu stworzeniu, I w której brudach i okropnym cieniu słońce jaśniejsze nad codzienne wschodzi. Jan Andrzej Morsztyn
Wyjątkowe to święta, bo łączą ludzkie serca. Są to święta zgody, miłości, radości. Ludzie lgną do siebie, bo wspólnie chcą się radować i dzielić tym, co mają. Gdy nie mogą świąt spędzić razem, łączą się myślami, telefonują do siebie, ślą życzenia. Aldona Rożanek
Anieli się w niebie cieszą, pasterze do szopki śpieszą. hej nam, hej! Opuścili swe bydleta a pobrali instrumenta, hej nam, hej! Do betlejem gdy przybiegli, szopę z wszystkich stron oblegli, poustawiali się w szyki i wzięli się do muzyki, hej nam, hej!
Jan Andrzej Morsztyn
W KROPKI ZIELONE ks. Jan Twardowski
Nie malujcie Matki Bożej w stajence betlejemskiej stale tylko na niebiesko i różowo z niebieskimi oczami ni to ni owo
Tyle było wtedy w Betlejem złotego nieba aniołów białych w oknie pstrokatych pastuszków za progiem
Założę się, że ktoś świece zapalił przed brązowym żłóbkiem jak czerwoną lampkę przed Bogiem
Osiołek podskakiwał na czarnych kopytkach wół seplenił w fioletowym cieniu święty Józef rudych proroków kąpał w srebrnym strumieniu
- Nim Ci Mamusiu - myślał Jezus - kupią koronę lepiej Ci w zwykłej szarej bluzce w kropki zielone
Ptaki niby dzwoneczki cieszą się kolędą - Chrystus nam się narodził i nowe dni będą. Do stajni betlejemskij az do brzegów Wisły z ptkami smukłe sarny dziwować sie przyszły ... I kwiaty, choc to zima, czas mroźny i cichy, Niosą mirrę, kadzidło i złote kielichy ... A mały Jezus smutny w drzwi patrzy i czeka, By wśród witających zobaczyć człowieka ... Jerzy Liebert "Pasterka"
WIGILIA ks. Jan Twardowski
Już wzdychał na myśl o Bożym Narodzeniu o tym jak naprawde było zaczął się modlić do świętej rewolucji w Betlejem od której liczymy czas kiedy znów zaczął merdać puszysty ogon tradycji wprosiła się choinka za osiemdziesiąt złotych elegancko ubrana mlaskały kluski z makiem kura po wigilii spieszyła na rosół potem milczenie większe niż żal i już na gwiazdkę stuprocentowy szalik przytulny jak kotka żeby się nie ubierać za cienko i nie kasłać za grubo zdrzemnął się na dwóch fotelach wydawało mu się że słowo ciałem się stało - i mieszkało poza nami nawet usłyszał że za oknem przyszedł Pan Jezus prosty jak kościół z jedną tylko malwą obdarty ze śniegu i polskich kolęd za wcześnie za późno nie w porę