view counter

Człowiek, to brzmi dumnie?

 

Człowiek to brzmi dumnie... Pięknie to wymyślił Maksym Gorki. Ale czy na pewno? Mam wielkie wątpliwości. Ostatnie wydarzenia tak w makro jak i w mikro skali nie nastrajają mnie pozytywnie. Kim zatem jest człowiek skoro ponad dwa i pół tysiąca lat istnienia  demokracji nie znalazł recepty na godne i zgodne życie. Można byłoby z grubej rury walnąć mówiąc: jak był, tak i jest nadal - świnią, wilkiem, hieną, szakalem, gadem i innymi zwierzętami naraz.

Ale niech nikt mojego "atmosferycznego rozładowania" nie bierze do siebie. Broń mnie Panie, żebym niewinnych ludzi "smagał batem". Moje słowa, to nie tylko moja reakcja odruchowa na zachowania, co niektórych, ale i to może przede wszystkim, chęć nagłośnienia występujących w społecznościach zachowań, postaw, a także świadomego i zamierzonego wyrządzania krzywd innym, przez niektórych członków  tych społeczności.

Ostatnie wydarzenia – jakże bolesne i tragiczne - mniemam - spowodują refleksję nad traktowaniem jednych, przez drugich;  bo według mnie,  owo traktowanie jest źródłem społecznych konfliktów. Refleksję zalecałbym - głównie - radykalnym Liberałom.

W tym miejscu odwołam się do bardzo drastycznej scenki z życia zwierząt, która w takich momentach staje mi przed oczami, bo dotyczy zachowania się jednego zwierzęcia, wobec tragedii innego, a którą widziałem wiele lat temu. Na poboczu drogi leżał wyschnięty fragment zwłok kota (zapewne zginął pod kołami pędzącego auta) . Biegnący pies, na ich widok zatrzymał się, powąchał, podniósł nogę i obsikał. Czy pies mógł sobie wyobrazić kocią tragedię i to że to jego skóra mogła w tym miejscu leżeć, a nie kocia? Pewnie nie...

Człowiek jako istota rozumna może sobie tego typu sytuację wyobrazić. A jak się zachowuje wobec tragedii swego bliźniego? Często sam świadomie doprowadza do tragedii i to nie jednego bliźniego. Co można powiedzieć o człowieku, w porównaniu z innymi istotami żyjącymi na tym padole podłości? A no to, że często zbyt często nie różnimy się w swych zachowaniach od zwierząt. Zechcecie, to sobie nad odpowiedziami pogłówkujecie. Nie, to nie.

Z bólem serca konstatuję, iż dowody na poprawność zachowań "żyjątek" w przyrodzie coraz bardziej się kurczą, coraz częściej dowiadujemy się o tragediach jednych, skutkiem szkodliwej działalności drugich...

Człowiek musi - chcąc zachować swój gatunek w przyrodzie - powrócić do wartości moralnych przekazanych nam w spuściźnie przez dotychczasowe pokolenia - a trochę ich przed nami przyszło i odeszło. Naczynie z którego możemy czerpać tę spuściznę jest szerokie i głębokie. Wystarczy dokonać selekcji - co jest dobre, a co złe i wybrać dobro. Ono posiada tylko jedną definicję - bo prawda jest tylko jedna. Wyboru nie mamy! - Czy się tego doczekamy?

 

1
Twoja ocena: Brak Średnia: 1 (1 głos)
Dodaj do

Cztżby?

Czyżby twórcy techniki komputerowej byli złodziejami, albo oszustami? Dopowiedz Pan coś więcej w tym temacie.

za to mamy cywilizację

Panie Tadeuszu! Gdyby na świecie żyli tylko dobrzy ludzie - nie mielibysmy dzisiaj komputerów. Jakie to byłoby życie? Szkoda gadać!

:)

Kręcę nosem, gdyż mam trudności z akceptowaniem negatywnych porównań człowieka ze zwierzętami.
Żaden gatunek nie dorównuje nam w bestialskich i nierzadko irracjonalnych zachowaniach.
Pozdrawiam, panie Tadeuszu.

Przepraszam

Znowu popełniłem ten sam błąd. To wszystko przez rostrzepanie. Nie istnienia człowieka, tylko istnienia demokracji. Dzięki za wskazanie niepoprawności.

Zwierzęta w tekście wplotłem ja sam - nikt mi w tym nie pomagał. Ale czemu to Pan/Pani gragaK kręci na to nosem? Zwierzęta wśród ludzi żyją - jak mniemam - od początku, albo i wcześniej od rodzaju ludzkiego - i to w symbiozie. Nie zauważam w tym anomalii. Każdy jednak może mieć swoje zdanie. Szanuje je, jak również Pana/Pani otwartość. Pozdrawiam.

 

słuszna uwaga .... 

słuszna uwaga ....  poprawiłam ........

...??...

To chyba jakieś nieporozumienie.
Autor pisze: "...człowiek (...) ponad dwa i pół tysiąca lat istnienia na ziemi..."
Już ponad 2 tys. lat p.n.e. istniały Chiny, Mezopotamia, Indie i Egipt jako cywilizacje zorganizowane i funkcjonujące w sposób państwowy. Pamiętać jednak wypada, że istnienie Starego Państwa nad Nilem datuje się na 2649 p.n.e., ale przed nim istniał jeszcze okres Tynicki, a przed nim jeszcze Okres Predynastyczny, co daje nam ok. 5 tys. lat.
A gdzie czas "przedpaństwowy"?
Homo sapiens rozwija się już od miliona lat!
[A może nawet dłużej, gdyż archeologia ciągle coś nowego podrzuca.]

No i te zwierzęta jakoś dziwnie w tekst wplecione...................

Zgroza!!!

Panie Tadeuszu,

 z szacunkiem , ale proszę nie obrażać zwierząt!

Pozdrawiam - js

Tadeuszu, redakcja też często

Tadeuszu, redakcja też często stoi na rozdrożu i nie ma wyjścia , chcąc materiał opublikować musi wygładzić , poprawić  ( bo ile razy można zwracać materiał ,  gdy wraca w podobnym układzie :)) ) ... najważniejsze, by nie zgubić sedna sprawy ... faktem jest , że Twój materiał był ostry bardziej niż pieprz, zbyt mocny... powiedziałabym drastyczny...

 

Atmosfera

Aż czerwienieję się ze wstydu, widząc obraz mojego tekstu wygładzony przez Redakcję. ( Świadomie napisane z dużej litery - zasługuje na nią redakcja TW)

Jeszcze ktoś pomyśli, że to ja mam, aż tak "gładkie pióro. Nie mniej, serdecznie dziękuję. Sedno poruszonej, przeze mnie sprawy, nie zostało wypaczone. O to właśnie, mi chodziło. Powiem wprost. Rozpieszczacie mnie. Choć tak, prawdę mówiąc, czy by nie należało, o barbarzyńskich, zwierzęcych, nieludzkich, zachowaniach pisać dosadnie, wyraziście, z przyciskiem, jaskrawością, bez używania eufemizmów, czy też - wedle moich skojarzeń - posypywania cukrem pudrem. Jako zwierzę chropawe, nieokrzesane - w tym względzie - stoję na rozdrożu.