Czy Polska jest państwem?
| Tadeusz Śledziewski, śr., 02/01/2012 - 11:35
Nie wiem jak Wy, ale ja odnoszę wrażenie, że Polska w żaden sposób nie mieści się w definicji Państwa. Co z tym „fantem” zrobić? A może wszystko jest w porządku i te wszystkie skażenia są wymysłem, mojej wyobraźni? – Jak uważacie?
Po wklepaniu do wyszukiwarki Google hasła: „Rola państwa” na pierwszym planie pokazała mi się strona http://www.cenzuraobywatelska.pl/Rola_panstwa_w_zyciu_czlowieka.html W artykule Pt. „Rola państwa w życiu człowieka” wyczytałem taką oto informację: „Pierwszą zasadniczą rolą państwa w życiu każdego człowieka jest to, że państwo chroni. W państwie można spotkać policję, wojsko, pogotowie, straż i wiele innych formacji, które mają chronić ludzi. Inną rolą państwa jest to, że ma ono rozwijać człowieka. Pozwala ono na dorastaniu ludzi w społeczeństwie i rozwój ludzi na to, aby mogli żyć wśród innych bez szkód. Ludzie także są edukowani dzięki państwu, daje im to możliwość zarabiania pieniędzy w latach późniejszych.”
Któregoś dnia oglądając telewizję, w programach do których najczęściej zaglądam „wdarły” się reklamy. Jako że nic na razie kupować nie zamierzam, włączyłem telegazetę. A tu zobaczyłem takie oto informacje – jak na załączonych zdjęciach. Te informacje uaktywniły moją pamięć i przywołały z niej przeróżne tragedie, katastrofy i inne nieszczęścia, których ilość, jak mi się wydaje wzrosła w porównaniu z dawnymi laty.
Przeglądając Internet, można zauważyć ogromną ilość wypadków, w których poginęli ludzie prowadzący śledztwa związane z przeróżnej „maści” aferami – tak politycznymi, jak i gospodarczymi. Zauważyć też można śledztwa prowadzone przez kilkanaście lat, podczas których giną – w niewyjaśnionych okolicznościach – świadkowie. Najbardziej jednak w pamięć wbiły się dwie tragedie narodowe – jedna CASY C295M w Mirosławcu, druga TU154M w Smoleńsku. Nie mniejsze wrażenie wywołują: zawalenie się hali MTK, wybuch metanu w kopalni „Wujek”, czy wypadek autokaru pod Grenoble.
Do tych ciężkich urazów państwa pociągających za sobą ofiary w ludziach doszlusowują, mniej dramatyczne, ale nie mniej uciążliwe i kto wie, czy nie pociągające też za sobą ofiar w ludziach – mankamenty. Weźmy chociażby takie jak, podwyżki lekarstw i wielomiesięczne oczekiwanie na wizytę u lekarza specjalisty, samowolne wprowadzenie – prawie że cenzury – ACTA, co według Andrzeja Sadowskiego, eksperta Centrum im. Adama Smitha, jest nie zgodne z obowiązującą konstytucją, wzmożony nabór do jednostek policyjnych – czyli zwiększanie „empatii” siłowej na społeczeństwo, emigrację za pracą i mimo tego, nadal występujące, ponad 11% bezrobocie, odwlekanie, a zdarza się i nie płacenie, za wykonane prace drobnicowcom, przez większe firmy, dodawanie nowych i sukcesywne wzrastanie starych podatków i innych obciążeń podwyższających koszty utrzymania. Iiiii! Z przykrością o tym mówię. Ale powiem, bo to też stanowi – swego rodzaju – skażenie organu państwowego. Mam tu na myśli głosowanie za uchwaleniem ustawy, czy innego aktu prawnego, przez posłów, którzy nie znają ich treści. Jeśli to jest standard europejski, to może zwykłego obywatela wprawić – rzeczywiście – w „zachwyt”, od którego głowa, nie tylko może rozboleć, ale i spuchnąć.
Jak człowiek – zamknąwszy oczy – uzmysłowi sobie aktywne oddziaływanie tych wszystkich – delikatnie mówiąc – urazów i dolegliwości chorobowych organizmu państwowego, na obywatela, to nasuwają mu się pytania. Czy nasze państwo spełnia tę podstawową rolę, jaką jest ochrona obywateli państwa? Czy w naszym państwie można czuć się bezpiecznym? Czy dba ono o rozwój i edukację swoich obywateli? A może polskiej władzy przyświeca cel, że „ciemnym ludem” łatwiej się rządzi?
Nie wiem jak Wy, ale ja odnoszę wrażenie, że Polska w żaden sposób nie mieści się w definicji Państwa. Co z tym „fantem” zrobić? A może wszystko jest w porządku i te wszystkie skażenia są wymysłem, mojej wyobraźni? – Jak uważacie?
(ilość głosów 2)



Panie
Panie Tadeuszu,
perosnifikując, Polska jest poważnie chorym krajem!
Pozdrawiam
js
To czym jest?
Czym w końcu jest ta nasze państwo, nasza demokracja - skoro ludzie nie mają wpływu na przebieg wydarzeń, na stan bezpieczeństwa, na sprawiedliwość, na wypełnianie podstawowych ról przez organizację, którą sobie stworzyli, dla własnego bezpieczeństwa?
Dostęp do informacji sprawił,
Dostęp do informacji sprawił, że w jednej chwili zgromadził Pan materiał do artykułu. Zebrało się tego dużo. Agencje ścigają się w przekazywaniu niusów, informacje o przestępstwie docierają do Obywatela w ciągu kilku minut. Ten natłok informacyjny sprawia, że jesteśmy przekonani o wzroście przestępstępczości. Te, też wzrastają naturalnie, bo i przestępcy mają łatwiejszy dostęp, że tak powiem do ich popełniania. To jednak prawdziwe zagrożenie tkwi w tzw. przestępstwach politycznych ( czytaj bezkarnych), aferach gospodarczych na wielką skalę. Biorą w nich udział, co najmniej godząc się na nie włodarze i przedstawiciele narodu. I w tym sensie kraj traci swoją państwowość, bo nie pełni roli, do której zostało powołane.