Jarosław: „Cebulowe pola” w europejskim domu sztuki
| Grymuza, sob., 01/28/2012 - 22:06
Wspaniały, wytworny, niezwykły… Żaden z tych przymiotników nie jest w stanie odzwierciedlić walorów artystycznych, pedagogicznych i rodzicielskich, jakie nosi w sobie. Henryk Cebula – artysta, ojciec kilkorga dzieci i dziadek kilkorga wnucząt, także wieloletni nauczyciel w jarosławskim Liceum Sztuk Plastycznych. Człowiek tak serdeczny, że można rzec o nim, iż ma osobowość wysoce interaktywną, rodzinną i twórczą. W swoim dorobku zgromadził nagrody, medale i dyplomy za udział w wystawach i konkursach na całym świecie.
Zainicjował utworzenie kilku galerii sztuki na Podkarpaciu. Do nich należą między innymi: „Galeria pod Aniołem im. Stanisława Perykaszy” oraz znana w całym kraju, a także za granicą, Galeria „Pirania”. Ta ostatnia ma się znakomicie i pomimo zmian lokalizacyjnych wciąż żyje bogactwem malarstwa, grafiki, fotografii, a przede wszystkim potęgą rysunku satyrycznego.
Ewenementem na wielka skalę był zorganizowany dzisiaj (28.01 br.) wernisażu wystawy „Cebulowe pola 2”. To pewnego rodzaju kontynuacja ekspozycji zorganizowanej przed kilkoma laty w Galerii „Rynek 6” Miejskiego Ośrodka Kultury. Ponad stu wielbicieli twórczości Henryka z Nowego Jorku, Krakowa, Rzeszowa, Tarnowa, Przemyśla i Jarosławia przybyło do Galerii w Centrum Kultury i Promocji Jarosławia. O jej atrakcyjności, kunszcie i oryginalności świadczy fakt, że Henryk Cebula prezentuje autorskie prace obok dzieł swojej żony Heleny oraz dzieci: Katarzyny, Bartosza, Aleksandra, Przemysława, Ilony i Kingi. Dwaj synowie nie wzięli w niej udziału. Swoje realizacje udostępniła także młodziutka artystka, związana z plastyką i filmem, Stephanie Sergeant.
Obrazy, grafika, rzeźba – to gatunki plastyczne obecne mocno na „Cebulowych polach”. Ich autorzy to głównie absolwenci wyższych uczelni. Wernisaż „U Attavantich” był prawdziwą ucztą duchową. Obecny był burmistrz miasta i przedstawiciele środowisk kulturotwórczych i opiniotwórczych. Otwarcie wystawy uświetnił recital muzyczny.
Wystawa, o której mowa, przejdzie do historii kultury środowiska jarosławskiego. Na tę okoliczność wydano okazały katalog. Patronem przedsięwzięcia jest burmistrz Andrzej Wyczawski, komisarzem artystycznym – Elżbieta M. Piekarska.
(1 głos)











Z całego serca
Z całego serca dziękuję Panu w imieniu Henryka i swoim za te miłe słowa
Bardzo żałuję, że nie mogłem
Bardzo żałuję, że nie mogłem być osobiście na wernisażu, ale duchem byłem ze wszystkimi Cebulami.
Cieszę się, bo jestem zaprzyjażniony z całą rodziną Henryka, którego szczerze podziwiam i cenię.
Życzę Im jeszcze wielu takich wystaw.
No coż, zawsze Sławo wzmacniasz moje serce i duszę
Ta wystawa to niezwykłe wydarzenie, a Henryk Cebula, nota bene mój przyjaciel, to człowiek o postawie horyzontalnej. Taki wernisaź i znamienici goście. W moim mieście, między innymi "U Attavantich", dzieją się rzeczy wielkie. I pomyśleć - mały Jarosław, a jakie bogactwo ducha i intelektu ? Dziękuję Sławo za te słowa serdeczne, a zwłaszcza za te skierowane do Henryka Cebuli.
Pozdrawiam - Henryk
Wspaniała wystawa bez
Wspaniała wystawa bez informacji o niej nie rozbłysła by tak świetnym akcentem... Kto z czytelników nie czytał o Jarosławiu? Chyba, nie ma takiej osoby... 5*
Pozdrawaimy pana Henryka Cebulę , życząc mu tak znakomitych galerii.
Sk