view counter

Jarosław: „Cebulowe pola” w europejskim domu sztuki

      Wspaniały, wytworny, niezwykły… Żaden z tych przymiotników nie jest  w stanie odzwierciedlić walorów artystycznych, pedagogicznych i rodzicielskich, jakie nosi w sobie. Henryk Cebula – artysta, ojciec kilkorga dzieci i dziadek kilkorga wnucząt, także wieloletni nauczyciel w jarosławskim Liceum Sztuk Plastycznych.  Człowiek tak serdeczny, że można rzec o nim,  iż ma osobowość wysoce interaktywną, rodzinną i twórczą. W swoim dorobku zgromadził nagrody, medale i dyplomy za udział w wystawach i konkursach na całym świecie.

Zainicjował utworzenie kilku galerii sztuki na Podkarpaciu. Do nich należą między innymi: „Galeria pod Aniołem im. Stanisława Perykaszy” oraz znana  w całym kraju, a także za granicą, Galeria „Pirania”. Ta ostatnia ma się znakomicie i pomimo zmian lokalizacyjnych wciąż żyje bogactwem malarstwa, grafiki, fotografii, a przede wszystkim potęgą rysunku satyrycznego.

    Ewenementem na wielka skalę był zorganizowany dzisiaj (28.01 br.) wernisażu wystawy „Cebulowe pola 2”. To pewnego rodzaju kontynuacja ekspozycji  zorganizowanej przed kilkoma laty w Galerii „Rynek 6” Miejskiego Ośrodka Kultury. Ponad stu wielbicieli twórczości Henryka  z Nowego Jorku, Krakowa, Rzeszowa, Tarnowa, Przemyśla i Jarosławia przybyło do  Galerii w Centrum Kultury i Promocji Jarosławia. O jej atrakcyjności, kunszcie  i oryginalności świadczy fakt, że Henryk Cebula prezentuje  autorskie prace obok dzieł swojej żony Heleny oraz dzieci: Katarzyny, Bartosza, Aleksandra, Przemysława, Ilony  i Kingi. Dwaj synowie nie wzięli w niej udziału. Swoje realizacje  udostępniła także młodziutka artystka, związana z plastyką i filmem, Stephanie Sergeant.

     Obrazy, grafika, rzeźba – to gatunki plastyczne obecne mocno na „Cebulowych polach”. Ich autorzy to głównie absolwenci wyższych uczelni. Wernisaż „U Attavantich” był prawdziwą ucztą duchową. Obecny był burmistrz miasta i przedstawiciele środowisk kulturotwórczych i opiniotwórczych.  Otwarcie wystawy uświetnił recital muzyczny.

   Wystawa, o której mowa, przejdzie do historii kultury środowiska jarosławskiego. Na tę okoliczność wydano okazały katalog. Patronem przedsięwzięcia jest burmistrz Andrzej Wyczawski, komisarzem artystycznym – Elżbieta M. Piekarska.

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (1 głos)
Dodaj do

Z całego serca

Z całego serca dziękuję Panu w imieniu Henryka i swoim za te miłe słowa

Bardzo żałuję, że nie mogłem

Bardzo żałuję, że nie mogłem być osobiście na wernisażu, ale duchem byłem ze wszystkimi Cebulami.
Cieszę się, bo jestem zaprzyjażniony z całą rodziną Henryka, którego szczerze podziwiam i cenię.
Życzę Im jeszcze wielu takich wystaw.

No coż, zawsze Sławo wzmacniasz moje serce i duszę

     Ta wystawa to niezwykłe wydarzenie, a Henryk Cebula, nota bene mój przyjaciel, to człowiek o postawie horyzontalnej. Taki wernisaź i znamienici goście. W moim mieście, między innymi "U Attavantich", dzieją się rzeczy wielkie. I pomyśleć - mały Jarosław, a jakie bogactwo ducha i intelektu ? Dziękuję Sławo za te słowa serdeczne, a zwłaszcza za te skierowane do Henryka Cebuli.

Pozdrawiam - Henryk

Wspaniała wystawa bez

Wspaniała wystawa bez informacji o niej nie rozbłysła by tak świetnym akcentem... Kto z czytelników nie czytał o Jarosławiu? Chyba, nie ma takiej osoby... 5*

Pozdrawaimy pana Henryka Cebulę , życząc mu tak znakomitych galerii.

Sk