Za "Warszawę gównianą" można mieć mordę spraną....
| Agnieszka Żuk, wt., 01/31/2012 - 22:06

Słuchaj chłopaku- ciemny buraku...
O mej Warszawie nie mów źle
Jak nie posłuchasz dostaniesz w mordę
To nie są żarty, więc pilnuj się…
A. Żuk
Warszawo! Warszawo wyśniona….Przez hitlerowców tak podle zniszczona! Powstawały o tobie filmy i piękne piosenki.….. Mam do ciebie sentyment wielki!
Jesteś Warszawo moim rodzinnym miastem, w którym przyszli na świat moi dziadkowie i rodzice. Także ja się tu urodziłam i zanim zostałam zawieziona do podwarszawskiego domu, przeleżałam dłuższy czas na oddziale położniczym Szpitala Bielańskiego.
Jesteś Warszawo miastem, w którym mój pradziadek prowadził mały sklepik na Hożej i mieszkał na Chmielnej w samym twoim sercu….. Był zmuszony wyprowadzić się po tym jak w 52 rozpoczęto budowę tego paskudztwa zwanego Pałacem Kultury. Dar Narodu Radzieckiego dla Narodu Polskiego….. Ludziom przydzielano baraki na Pradze, ale pradziadek powiedział , że takie g…..to mogą sobie w d…..wsadzić. Wyjął pieniądze i kupił mieszkanie na ulicy Pereca (dawna Ceglana). Mieszkanie już dawno sprzedane. Na pamiątkę pozostało trochę mebli, obrazki i barometr….
Warszawo kochana, na twoich cmentarzach spoczywają moi przodkowie i znajomi… Pierwszego listopada odwiedzam ich na Bródnie i na Powązkach.
Jesteś Warszawo miastem, w którym umawiałam się na pierwsze randki, chodziłam na „wagary”. Łaziłam po Łazienkach. Wypalałam pierwsze papierosy, a po maturze upiłam się wódką na imprezie i musiałam być niesiona na rękach do taksówki…. Następnego dnia miałam takiego kaca, że nie mogłam patrzeć na kremówki...... O przepraszam! Pączki od Bliklego!.....
Warszawo! Jestem dziewczyną z Mazowsza….. Dziewczyną z podwarszawskiego lasu… Czasami odwiedzam cię mimo, że podobno już nie posiadasz tego przedwojennego klimatu i na pewno jesteś inna niż w latach 60 i 70 ubiegłego wieku. Inna KULTURA…….Często brak KULTURY…..A Pałac nadal stoi!.
Warszawo! Wiem, że musisz się zmieniać i mimo, że te zmiany na ogół mnie nie zachwycają, to chcę zapewnić cię o swoim do ciebie przywiązaniu i szacunku oraz pragnę obiecać ci, że jeśli jeszcze raz jakiś gbur, nazwie Cię w mojej obecności pogardliwie „ Gównianą Warszawą” to przysięgam, że trzasnę go w pysk!
Zdaję sobie sprawę , że za taki prostacki czyn mogę ponieść surową karę….. Podejmę ryzyko! Ostatecznie stanąć w obronie twojego honoru, kochana Warszawo, to najwyższy zaszczyt!
Naturalnie, że nie powinno się w tak brutalny sposób traktować bliźniego swego…… Jednak są momenty, kiedy cierpliwość kończy się i nawet nie pomagają medytacje, napary z melisy, liczenie do dziesięciu oraz prochy uspokajające…..Wtedy jedynym sposobem na odreagowanie jest –danie po mordzie! Pozostają wyrzuty sumienia i totalny niesmak, ale przecież ten kto nazywa cię „Gównianą Warszawą” musi być nieczułym ignorantem nie znającym twojej historii i tego jakich doznałaś cierpień w przeszłości…..
A. Żuk
Sen o Warszawie
„Mam, tak samo jak ty, miasto moje a w nim
najpiękniejszy mój świat , najpiękniejsze dni
zostawiłem tam, kolorowe sny
Kiedyś zatrzymam czas i na skrzydłach jak ptak
będę leciał co sił tam, gdzie moje sny
i warszawskie kolorowe dni
Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
już dziś wyruszaj ze mną tam
zobaczysz jak, przywita pięknie nas
warszawski dzień”
(1 głos)



udany cios ;-)
Agnieszko podoba mi się Twój pomysł dania gburowi w pysk!
Przecież ostatnimi czasy "dobre słowo" nie dociera do nikogo!
Trzymam kciuki za udany cios ;-)
Zgadzam się
Na Bródnie spoczywa mój dziadek, a moje najbardziej słoneczne i pełne optymizmu dni związane są właśnie z Warszawą, gdyż "...najpiękniejszy mój świat , najpiękniejsze dni zostawiłem tam, kolorowe sny ..."
Marek Gaszyński słowa
Marek Gaszyński słowa