Nasza zima biała
Chustą się odziała.
Idzie, idzie do nas w gości
W srebrnych blaskach cała!
/M. Konopnicka – Zima/
Z lodu berło trzyma,
Tchu ni głosu nie ma.
Idzie, idzie, smutna, cicha,
Ta królowa zima!
Gdzie stąpi, gdzie stanie,
Słychać narzekanie:
- Oj, biedne my kwiaty, trawy,
Co się z nami stanie!
Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!
Płachta na niej długa, biała,
W ręku gałąź oszroniała,
A na plecach drwa...
Nasza zima zła!
Gdy szron potem trawkę zwarzy,
Zmarszczy listki suche,
Coś ojcowie radzą starzy,
Jak wydać dziewuchę.
/A. Asnyk - Gdy szron.../
Oto Królowa Mrozu idzie przez ulicę (…)
/M. Pawlikowska-Jasnorzewska - Królowa Mrozu/
Gdy rankiem wstaniesz po cichej nocy
Popatrz na okno, co srebrem płonie
/Jolanta Maria Dzienikis - Srebrzyste życzenia/
Chodził malarz od chaty do chaty,
wszystkie szyby malował nam w kwiaty -
wszystkie szyby malował srebrzyście
w małe gwiazdki i w palmowe liście.
/E. Szymański – Mróz/